Osoby zajmujące się afiliacją na co dzień, często zastanawiają się, który sposób reklamy jest najskuteczniejszy. Czy lepiej umieścić link partnerski w tekście czy może na grafice banerowej? Postanowiliśmy przyjrzeć się temu bliżej!

Dlaczego tekst?

Jeżeli prowadzisz bloga, doskonale zdajesz sobie sprawę jak łatwo zniechęcić czytelnika nachalnymi treściami reklamowymi. W tym wypadku, zdecydowanie bezpieczniejsze jest dodanie linku partnerskiego w samym tekście, trochę go zakamuflować, żeby nie rzucał się w oczy. Dzięki temu, unikniesz nieprzyjemności związanych z zarzutami o komercjalizację Twojego serwisu. Jest to zatem najbezpieczniejsze rozwiązanie. Ale jak przekłada się to na skuteczność?

Reklama w treści? Dla kogo?

Nie ukrywajmy, większość ludzi, która kupuje produkty z Twojego polecenia to stali i wierni czytelnicy. Dlatego dodanie linków afiliacyjnych do tekstu gwarantuje Ci, że oni na pewno to zobaczą. Jeżeli ktoś odwiedza Twój serwis po raz pierwszy lub robi to rzadko, może nawet nie dotrwać do końca wpisu, tym samym, omijając reklamy. Istnieje zatem ryzyko, że nie do wszystkich odwiedzających Twojego bloga czy stronę dotrą komunikaty reklamowe. Warto zatem przemyśleć, w której części tekstu je umieścić.

Przykład umieszczenia reklamy w tekście

Na swoim blogu, DomowaTV opowiada czytelnikom o tym, że można żyć zdrowo i aktywnie. Często umieszcza linki afiliacyjne w treści swoich wpisów, aby w nienachalny sposób nakłonić ich do zakupów. W tekście reklamy nie pojawiają się w co drugim zdaniu, a więc, nie wpływają na ostateczny przekaz wpisu. Dodatkowo, czytelnicy zostają zachęceni specjalnym kodem rabatowym, zatem, mogą również zaoszczędzić pieniądze dzięki blogowym tekstom. Przykład DomowaTV doskonale pokazuje w jaki sposób powinno się prowadzić działania afiliacyjne z korzyścią dla użytkowników.

A może grafika?

Umieszczenie reklamy na grafice jest o tyle niebezpieczne, że może zniechęcić czytelników już na starcie. Przeładowanie strony banerami nie jest najlepszym pomysłem, zwłaszcza, że coraz więcej osób korzysta z różnego rodzaju oprogramowań blokujących treści reklamowe w przeglądarkach. Warto nadmienić tu, że Polska jest światowym liderem w blokowaniu reklam i według badań, z adblocków korzysta już niemal co drugi internauta! Z drugiej strony, jest to, zdecydowanie, najbardziej rzucający się w oczy sposób promocji wybranych produktów lub sklepu. W końcu, reklama na grafice to nie tylko banery, ale również, na przykład, widżety!

Jeśli grafika, to jaka?

No właśnie, to jedno z najważniejszych pytań, jakie należy zadać przed opublikowaniem grafiki. Przygotowane przez reklamodawców banery często nie są szczególnie atrakcyjne, dlatego czasem warto postawić na własne, kreatywne pomysły lub zaprosić do współpracy specjalistę. Jeżeli przygotowana kreacja będzie ciekawa, na pewno przykuje uwagę użytkowników, zarówno stałych, jak i nowych. Ważne, żeby grafiki nie były nachalne i wpasowywały się w estetykę bloga.

Banery nie powinny odstawać od estetyki strony

Warto jednak uważać na zbyt nachalne call to action, powinno ono zachęcać do kliknięcia, dlatego zrezygnuj z trybu rozkazującego. Lepiej zadziała zwrot Przekonaj się sam niż Kliknij i kup! Innym wartym rozważenia rozwiązaniem jest skorzystanie z widżetów, które z łatwością dopasujesz do estetyki swojej strony za pomocą prostego generatora.

Dodatkowo, twórcy kreacji reklamowych często odchodzą już od ,,sprzedających” copy na banerach czy plakatach. Coraz częściej liczą się ciekawe pomysły, gry słowne, współgranie tekstu z grafiką. Warto przyjrzeć się poniższemu przykładowi.

Kampanie reklamowe z grafikami można przeprowadzić na wiele oryginalnych sposobów

Kampania miała na celu promocję Mazur w innych krajach europejskich. Polegała na odpowiednim porównaniu mazurskiego krajobrazu do znanych odpowiedników, pokazując, że wszystkie niezwykłe miejsca można odnaleźć w Polsce. Dodatkowym plusem doboru haseł był fakt, że bardzo łatwo przetłumaczyć je na inne języki. Przykład ten pokazuje, że komunikacja grafiką może być pomysłowa, interesująca i estetyczna, a także, zupełnie ,,niesprzedażowa”.

Podsumowanie

Trudno jednoznacznie stwierdzić, który sposób przynosi lepsze efekty, gdyż wszystko zależy od specyfiki strony, jej użytkowników oraz częstotliwości pojawiania się reklam. Spróbuj zatem przetestować różne opcje, aby przekonać się, co okaże się najskuteczniejsze.

Poniżej zamieszczamy krótkie podsumowanie zalet i wad obydwu sposobów na reklamowych.

Reklama w tekście:

+ nienachalna, łatwa do zakamuflowania

+ prosta, wygenerowanie linku zajmuje kilka sekund

+ uniwersalna, użyjemy jej na blogu, serwisie, social mediach

– skierowana raczej do wiernych czytelników

– może zostać przeoczona przez użytkownika

– jej umiejscowienie w tekście może sprawić kłopot

Reklama na grafice:

+ widoczna, rzucająca się w oczy

+ atrakcyjne kreacje zachęcają do kliknięcia

+ występuje pod wieloma postaciami (banery, obrazki, widżety)

– może wydać się użytkownikowi zbyt nachalna

– kiepsko dobrane call to action zraża czytelników

– konieczność częstej wymiany grafiki na aktualniejszą

 

reklama

Absolwent dziennikarstwa, pasjonat literatury, teatru i muzyki rockowej. Praktycznie nie rozstaje się z klawiaturą, czy to w biurze, czy w domu. W webePartners opiekuje się wydawcami, dba aby ich współpraca z reklamodawcami na każdym etapie przebiegała sprawnie i efektywnie . W zespole webe znany z przygotowywania mocnej i pysznej kawy.


Data publikacji: 17.09.2018

Related Post