Social media to tak szeroki temat, że ciężko go wyczerpać. Branża ta jest dynamiczna, dlatego wiele trendów podatnych jest na zmiany. Z tego powodu warto bieżąco aktualizować swoją wiedzę i poznawać opinie innych. Tym razem mieliśmy okazję poznać zdanie Anny Ledwoń-Blachy, dla której social media to nie tylko praca, ale też przyjemnośc. Anna zajmuje się marketingiem od ponad 7 lat. Tworzy kreatywne kampanie w mediach społecznościowych, współpracuje z blogerami i influencerami. Do tego zawsze podkreśla, że kocha to co robi.

Na stronie Twojej agencji marketingowej More Bananas można wyczytać, że social media to Twoja miłość. Powiedz, która platforma jest Ci najbliższa i dlaczego?

Najwięcej czasu spędzam na Facebooku (albo raczej Messengerze), to jedno z pierwszych mediów, z których zaczęłam korzystać i do dzisiaj jeszcze istnieje. Ponadto… pewnie #MałoZnany #MałoGrany dzisiaj Last.fm. Na równi z social media kocham muzykę, a Last.fm (istnieje do dziś! Może odżyje?) kiedyś było najlepszym medium, żeby poznawać nowych ludzi, którzy również pasjonują się tą dziedziną. Można wymieniać się z nimi poglądami czy umawiać na koncerty.

Szczerze mówiąc lubię wszystkie social media (łącznie z stosunkowo nowym Tik-Tokiem, na którego punkcie ostatnio mam bzika i mogę przeglądać godzinami) oprócz… Twittera. Jestem tam obecna, publikuje, przeglądam, ale dość rzadko. Jakoś nie podbił mojego serca. 🙂

Jak wygląda Twój typowy dzień w More Bananas?

Nie ma czegoś takiego jak typowy dzień w More Bananas. Jedno jest pewne – wolę pracować wieczorami (albo zażywać rozrywek), więc dzień zaczynam dość późno, koło 9 – 10. A pierwsza rzecz po którą sięgam w pracy, to kawa. A potem spotykam się z moim najlepszym przyjacielem – aplikacją ToDoist i priorytetyzuję sobie zadania na nadchodzący dzień. Wszystko zależy od tego, co w danym terminie jest zaplanowane: spotkania z klientami, spotkania z pracownikami, przetargi, bieżące zadania projektowe, aktualizacje w social media. Często również jestem w rozjazdach ze względu na szkolenia czy warsztaty. Wtedy dzień wygląda jeszcze inaczej. Praca w komunikacji, szkolenie, praca w hotelu i nadrabianie zaległości. Ale lubię to. Lubię swoją pracę i chyba stąd czerpię energię na milion rzeczy do zrobienia na już, zaraz, teraz.

Social media i praca w agencji More Bananas to raj dla Ani Ledwnoń

Miałaś okazję wystąpić na scenie podczas konferencji I Love Marketing i podzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniem. Czego dotyczyła Twoja prelekcja? Miałaś już wcześniej okazję wystąpić na tak dużej imprezie?

Na I Love Marketing miałam okazję występować dwa razy. Za pierwszym razem mówiłam o #HumanFirst i ludzkim podejściu do człowieka w social media, postawieniu go w centrum uwagi. Tematem drugiego wystąpienia były social media a emocje, jak je wykorzystać podczas komunikacji. I przed tak ogromną publicznością był to mój pierwszy raz, ale wcześniej było Social Media Week, Targi E-handlu czy Internet Beta, więc nie było aż tak wielkiego zaskoczenia. Natomiast cały czas towarzyszy mi: stres. Ale cieszę się, że jest. Zawsze sobie powtarzam, że gdybym się nie stresowała albo nie denerwowała oznaczałoby to, że przestało mi zależeć.

Jesteś współautorką cyklicznych spotkań CRASH Mondays. Wytłumacz proszę ideę tego projektu. Jaką przyjmują formułę?

CRASH Mondays, to comiesięczne, darmowe spotkania, w których #ZderzamyTeorięZRzeczywistością. Wszystko zaczęło się w Krakowie, a teraz działamy również w Warszawie oraz Gdyni. W każdym mieście spotykamy się raz w miesiącu, koniecznie w poniedziałek. Za każdym razem o godz. 19 gościmy 3 – 4 prelegentów. Każde spotkanie to inny temat: copywriting, UX, social media , e-commerce, influencerzy, employer branding – nie zamykamy się! Dodatkowo w Krakowie organizuje często warsztaty. Chcemy dzielić się dobrą wiedzą za darmo; dajemy szansę osobom, które wiele wiedzą, mają dużo doświadczenia, ale nie miały szansy stanąć jeszcze na dużej scenie.

Niedawno obchodziliście 2. urodziny tego przedsięwzięcia. Serdecznie gratulujemy! Czy z tego tytułu świętowaliście w jakiś specjalny sposób? Jakie macie dalsze plany związane z tym projektem?

Tak, z okazji drugich urodzin zorganizowaliśmy imprezę połączoną z dwoma prelekcjami, a także grą łączącą świat offline z online. Każdy może zobaczyć relację, wystarczy odwiedzić nasze social media.

Co w planach? Jak to mówią, spiesz się powoli. Więc planujemy, ale jesteśmy ostrożni. Na pewno chcemy rozkręcić wydarzenie w Warszawie i Gdyni, być może wystartować w innych miastach. Cykle warsztatów, konferencja, a przede wszystkim postawienie strony internetowej i stworzenie formalnie Fundacji – wszystko przed nami. 😀

Anna Ledwoń-Blacha podczas swojej prelekcji o social media

Porozmawiajmy o markach. Jak dzisiaj promować brand w internecie? Czy bez dużego budżetu jest w ogóle możliwe zaistnieć w sieci?

Bardzo ogólne pytanie, na które nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Przede wszystkim trzeba zaplanować strategię naszych działań, odkryć w jakich miejscach w Internecie jest nasza grupa docelowa, które social media wybrać, postawić przed sobą jasne, mierzalne cele, określić język i sposób komunikacj Tak, planowanie to podstawa! 🙂 I oczywiście, że bez budżetu można zaistnieć w sieci, ale wymaga to albo wcześniej zbudowanego, mocnego personalnego brandu, genialnego pomysłu albo dużych nakładów czasowych i pracy własnej u podstaw. Nawet przy dużym budżecie nie możemy zakładać powodzenia. Budżet, to tylko składowa strategia i jeden z elementów osiągnięcia celu. Choć oczywiście, z nim jest “prościej”.

Wiele marek wykorzystuje teraz w komunikacji z użytkownikami chatboty. Co o nich sądzisz? Uważasz, że są przydatne w zarządzaniu, np. firmowym profilem na Facebooku? Czy social media ich potrzebują?

Zdecydowanie tak! W szczególności na dużych profilach, które obsługują dziennie kilkaset, kilka tysięcy zapytań. W dobie, gdy odpowiedzi oczekujemy natychmiast, tu i teraz, jest to niezbędne. Chatboty pozwalają również na subskrypcję i nazwałabym je mailingiem 2.0. 🙂 To także sposób na angażowanie, np. poprzez różnego rodzaju quizy czy gry. Szacuje się, że do 2020 roku 80% firm będzie wykorzystywało chatboty w swoich kampaniach poprzez social media. Ale ja jestem sceptyczna – nie wszystko jest dla wszystkich. Tak jak nie wszyscy wykorzystują content marketing, e-mail marketing czy współpracę z influencerami, tak i boty nie będą dla wszystkich. Do każdego aspektu powinniśmy podchodzić z rozwagą, planem i znajomością naszego targetu.

Zdobyłaś już wiele doświadczenia w branży. Co podpowiedziałabyś młodym ludziom, którzy social media  poważnie traktują jako ścieżkę kariery? Na co powinni zwracać uwagę, żeby w przyszłości osiągnąć taki sukces jak Ty?

Doświadczenie, owszem, zdobyłam, ale niepowiedziałabym, że jest go dużo. Ciężko też mówić o sukcesie. Sukces to mój mąż, przyjaciele, dwa psy i fajne życie. 😀 Zawodowo jeszcze przede mną daleka droga. Tak samo jak i marketingowo – wielu rzeczy na pewno muszę się jeszcze nauczyć, szczególnie w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku. Ale jestem gdzieś na początku drogi, która zdecydowanie wygląda tak jak powinna, bez żadnych zakrętów: agencja, którą prowadzimy ze wspólnikami, CRASH Mondays, pewne początki rozpoznawalności. Tak, uważam że jestem na dobrej drodze. A o czym należy pamiętać zaczynając? O tym, że trzeba to lubić! Że kreatywność to nie wszystko i liczą się też dane i cyferki. Że na początku warto popracować za darmo (o ile ktoś płaci Ci wiedzą, a nie parzeniem kawy), a potem należy nauczyć się wyceniać i znać swoją wartość. Otwartość na świat jest niezwykle ważna, lubienie ludzi. Pamiętanie o tym, że social media, to część marketingu a nie oderwany od niego byt, więc jego podstawy trzeba znać na pewno. Ta branża nigdy nie zasypia, trzeba mieć twarde cztery litery i cały czas się dokształcać, interesować, pytać, chodzić na eventy branżowe.

Ekipa More Bananas - social media nie mają przed nimi tajemnic

Social media tak bardzo przeniknęły do codziennego życia, że są z nim niemal nierozerwalne. Nie odnosisz wrażenia, że poświęcamy im zbyt wiele czasu?

Zdecydowanie nie. A nie poświęcamy za dużo czasu pracy? Albo dbaniu o urodę? Albo czytaniu bezsensownych magazynów i Pudelka? Wszystko jest dla ludzi, ważna jest równowaga. Owszem, social media wpływają negatywnie na naszą psychikę, ale równie negatywnie wpływa jeszcze parę innych rzeczy, pojęć, ludzi etc. Żyjemy w pięknych czasach, najlepszych dotąd, najspokojniejszych, z największym dostępem do całej wiedzy tego świata i świata w ogóle. Korzystajmy z tego. Uczmy się tego. Nie piętnujmy mediów społecznościowych, internetu, technologii. Wykorzystujmy je z głową. 🙂

A czy Ty w wolnym czasie jesteś w stałym kontakcie ze światem korzystając z popularnych portali? Czy może rozstajesz się z nimi, gdy tylko masz taką możliwość?

Rozstałam się w Sylwestra, na 4 dni. I nie żartuję, znajomi zaczęli się martwić i wzywać policję. 😀 Nie panikuję gdy nie ma Wi-Fi albo zasięgu, lubię być offline. Ale jednocześnie lubię być on-line. Przenikanie się tych dwóch światów jest cudowne.

 

Jeżeli zainteresowała Cię rozmowa z Anią, sprawdź inne nasze wywiady ze specjalistami ze świata marketingu:

Czym jest marka osobista i jak ją kreować – opowiada Joanna Cieślak-Ospalska

Facebook Ads, SEO czy AdWords, na co warto postawić? – pytamy Szymona Słowika

 

 

Absolwent dziennikarstwa, pasjonat literatury, teatru i muzyki rockowej. Praktycznie nie rozstaje się z klawiaturą, czy to w biurze, czy w domu. W webePartners opiekuje się wydawcami, dba aby ich współpraca z reklamodawcami na każdym etapie przebiegała sprawnie i efektywnie . W zespole webe znany z przygotowywania mocnej i pysznej kawy.

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę aby ocenić artykuł!

Średnia ocena / 5. Oddanych głosów:


Data publikacji: 22.05.2019