Dawid Tymiński wie jak zarobić na blogu. Od pięciu lat tworzy pod pseudonimem Secondhand Dandy. W zasadzie powinniśmy napisać „tworzył”, ponieważ niedawno Dawid poczynił olbrzymie zmiany w identyfikacji bloga, i teraz możemy znaleźć go pod nazwą Dandycore.

Młody mieszkaniec Wrocławia, który przekonuje coraz większe rzesze mężczyzn do stylu życia, który promuje – dandyzmu. Od kilku lat działa w sieci, pisze bloga, na którym zarabia i systematycznie rozwija swoje kanały w social media. Spotkaliśmy się z Dawidem, aby zrealizować sesję zdjęciową i zadać mu kilka pytań na temat jego aktywności online, jak zaobić na blogu i czy afiliacja jest dobrym kierunkiem w monetyzacji bloga.

jak zarobić na blogu OPOWIADA Dawid Tymiński

 

Czy wiedziałeś jak zarobić na blogu, gdy rzucałeś studia prawnicze aby zacząć blogować na poważnie?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie. Od początku zakładałem, że będzie to mój sposób na życie i zarabianie. Nie myślałem jednak, że uda się to tak szybko, a w okół strony zbierze się tak duża grupa aktywnych odbiorców. Miałem szczęście, że moment, w którym zakładałem bloga był „ostatnim dzwonkiem” jeśli chodzi o blogi nawiązujące do męskiego stylu życia i mody. Dziś mamy tych blogów zdecydowanie więcej, w związku z czym trudniej osiągnąć sukces. Ważne było też to, że spore grono męskich blogerów w tym czasie już zarabiało na swoich blogach i od nich uczyłem się, jak zarobić na blogowaniu. To jednocześnie dawało nadzieję, że moje plany są realne i ja też będę mógł monetyzować kontent, który tworzę.

Do kogo kierujesz swoje działania w sieci?

Dostarczam artykułów na temat mody męskiej (kwestii technicznych, rodzajów ubrań, etc.) jak i męskiego stylu życia, ponadto staram się inspirować poprzez sesje zdjęciowe, stylizowane jak i w formie „Kapsułkowej Garderoby”. Swoje działania kieruję głównie do młodych mężczyzn, którzy stoją u progu podejmowania ważnych życiowych decyzji. Szerokim targetem jest ogół zainteresowanych tematami, które poruszam, mężczyzn i kobiet, chcących doradzać swoim Panom.jak zarobić na blogu wiemy od blogera Dandycorejak zarobić na blogu opowiada w studiu fotograficznym bloger Dawid Tymiński

 

Zanim przejdziemy szczegółowiej do tematu, który kochasz najbardziej, porozmawiajmy jeszcze o finansach. „Jak zarobić na blogu” to bardzo popularna fraza w wyszukiwarce Google. Twój blog jest stroną dochodową, a jednym z Twoich głównych źródeł zarabiania, jak sam mówisz, jest afiliacja. Dlaczego uważasz, że ten model jest dobry aby monetyzować swoją twórczość?

W mojej ocenie ten model jest dobry szczególnie dla mniejszych twórców, bo zarabiać na blogu można zacząć w każdym momencie, nawet przy małym ruchu na blogu. Nie ma progów wejścia,  nie trzeba ponosić żadnych kosztów przystępując do współpracy afiliacyjnej. Afiliacja jest więc dobra z kilku powodów.  Z mojej perspektywy najlepsze jest to, że daje fajne możliwości wplatania treści sponsorowanych w artykułach typowo contentowych. Po drugie jest to świetny i mało inwazyjny sposób na przetestowanie reakcji naszej społeczności na fakt, że chcemy i zaczynamy zarabiać na blogu. Zawsze zaznaczam, że gdy czytelnik kupi rzecz z mojego polecenia, to ja zarobię na tym pewną kwotę.Bardzo istotne jest, aby w tym temacie być transparentnym i nie udawać za wszelką cenę, że nie promujemy produktów czy usług odpłatnie. Nie tylko warto mówić szczerze, że nasz blog jest monetyzowany ale również dzielić się ze swoimi czytelnikami wiedzą, jakie metody i modele działają u nas, i jak zarabiamy na blogu. Blogowanie to praca jak każda inna, więc twórcom należy się za nie wynagrodzenie. Dlatego nie należy tego ukrywać ale mówić otwarcie, na jakich zasadach to działa. Jeśli pojawią się jakiem negatywne komentarze lub pytania, to zgodnie z prawdą należy wytłumaczyć, dlaczego prowadzimy bloga i, że docelowo zamierzamy na nim zarabiać.Kolejną ważną kwestią jest fakt, że w afiliacji wygrywa każda ze stron. Bloger i sieć mają prowizję, sklep sprzedaż, a osoba kupująca zaoszczędza czas, a niejednokrotnie także pieniądze na swoich zakupach. W ramach współpracy afiliacyjnej, reklamodawcy bardzo chętnie przekazują wydawcom kody rabatowe, z których mogą korzystać użytkownicy klikający w linki afiliacyjne. Tym bardziej jest to sytuacja dobra dla czytelników bloga, bo nie tylko od razu otrzymują gotowy link do sklepu, w którym można dany produkt kupić, wiedzą też natychmiast jaka jest cena i jaki rabat mogą na niego otrzymać. Zaoszczędzają nie tylko pieniądze ale również swój czas, bo już nie muszą przekopywać internetu aby znaleźć dany produkt. Szkoda więc omijać szanse jakie daje nam afiliacja aby na swoim blogu zarobić.

Jakie więc są Twoim zdaniem największe plusy zarabiania na afiliacji, które Ciebie zachęciły do takiej współpracy?

    • niski próg wejścia, a właściwie jego brak, wystarczy content, w który można wpleść linki afiliacyjne
    • mogą zarabiać nie tylko blogerzy, bo wystarczy konto w social media, więc nawet nie trzeba posiadać własnej strony www
    • wysoka efektywność przy niskim nakładzie finansowym
    • korzyści dla wszystkich stron zaangażowanych w takie działanie
    • możliwość budowania dochodu pasywnego
    • przetestowanie sprzedażowego potencjału społeczności i możliwość pochwalenia się wynikami przed potencjalnymi reklamodawcami

Czy widzisz jakieś poważne minusy w zarabianiu na współpracy afiliacyjnej?

Nie znajduję poważnych minusów. Jeśli podejdziemy na poważnie do tego modelu zarabiania na blogu, to wystarczy robić swoje i uzbroić się w cierpliwość. No może ta „cierpliwość” może być minusem dla niektórych osób, ale tak naprawdę aby być blogerem, trzeba być cierpliwym. Na każdym etapie rozwijania bloga musimy sobie odpowiedzieć, jak mogę w danym momencie zarobić na blogu? Bo sukces nie przychodzi z dnia na dzień, trzeba poświęcić co najmniej kilka miesięcy na tworzenie contentu, wokół którego zaczniemy budować własną społeczność. Sam content, nawet jeśli jest bardzo dobry, również już nie wystarcza. Internet jest codziennie zalewany masą świetnego contentu. Trzeba więc być lepszym od innych w promocji własnej twórczości. Musimy zadbać więc również o social media, których prowadzenie również wymaga dużo pracy. Tak więc trzeba mieć jasno określony plan i cierpliwie go realizować.

Jakie inne metody poleciłbyś tym, którzy cały czas nie są pewni tego jak zarobić na blogu? Czy mają wybrać jeden model i trzymać się go? Czy lepiej dywersyfikować swoje przychody i na każdym modelu zarabiać mniej, ale stabilniej? Jeśli tak, to z jakich możliwości korzystać?

Jak najbardziej wprowadzać różne sposoby zarabiania i testować, testować, testować. Afiliację możemy wprowadzić na każdym etapie prowadzenia bloga, bo nie ma progu wejścia. Inne modele, takie jak płatna współpraca z dużymi markami czy sprzedaż własnych produktów, wymagają już osiągnięcia pewnego pułapu ruchu jaki generujemy.

No więc jak zarobić na blogu we współpraca z markami i kiedy staje się to możliwe?

Współpraca z markami to model, o którym wiedzą wszyscy. Część blogerów jest nawet przekonana, że to jedyna metoda zarabiania na blogu. Płatna współpraca ze znaną marką to marzenie większości twórców internetowych. Ale zanim do niej dojdzie, twórca musi zdobyć duże grono odbiorców i udowodnić marce, że jego działania znacząco wpłyną na jej dobry wizerunek czy sprzedaż. Na szczęście coraz więcej marek dostrzega potencjał we współpracy z mniejszymi blogerami, ale za to mocno wyspecjalizowanymi w danym temacie. Obecnie już nie zasięgi są najistotniejsze, choć nadal muszą być na pewnym poziomie, powiedziałbym co najmniej kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy użytkowników w miesiącu, ale zaangażowanie społeczności skupionej wokół danego bloga i zaufanie, jakim bloger jest przez tą społeczność obdarzony.

A jak zarobić na blogu poprzez sprzedaż własnych produktów?

Tutaj najlepszym przykładem jest Ola Budzyńska czyli Pani Swojego Czasu, której program partnerski widziałem w waszej sieci. Ola w bardzo krótkim czasie, bo w 3-4 lata zbudowała prawdziwe imperium Pani Swojego Czasu. Uczy kobiety zarządzani własnym czasem, dzieli się wiedzą, którą gromadziła latami właśnie na temat zarządzania, ale teraz również na temat zakładania i rozwijania biznesu online. I na ten temat nagrywa płatne webinary, audiobooki, wydaje kursy i szkolenia, pisze e-booki. Dodatkowo ma sklep, w którym sprzedaje autorskie produkty niezbędne do dobrego zarządzania czasem: planery, kalendarze, naklejki, a nawet własną kawę (bo co poniedziałek na Facebooku prowadzi „kawę z Budzyńską ). Zbudowała bardzo zaangażowaną społeczność na Facebooku i na Instagramie. Osiąga kolejne sukcesy, bo działa według konkretnego planu, który sukcesywnie realizuje. Jej przykład pokazuje, że sprzedaż własnych produktów, a przede wszystkim produktów cyfrowych, jest obecnie najbardziej dochodowym źródłem zarabiania dla internetowych twórców i freelancerów.

sesja zdjęciowa jak zarobić na bloguDobrze, czas aby oderwać się nieco od ziemi i porozmawiać o modzie. Czy zawsze się nią interesowałeś, czy to zainteresowanie wzięło bo szukałeś tematu na bloga?

Modą interesuję się od dawna. Moda była więc najpierw, a dopiero później zrodził się pomysł na bloga modzie męskiej. Jestem jednym z roczników, które w gimnazjum miały tą nieprzyjemność nosić mundurki, i to był taki pierwszy moment kiedy zaczynałem swoje eksperymenty z modą. Po szkole jeździłem na lekcje angielskiego do większego miasta i tam mogłem eksperymentować z ubiorem. Dużym przełomem była do Wrocławia na studia. Większe miasto, zdecydowanie większa oferta ubraniowa. Przeprowadzka pozwoliła też na czerpanie z tak zwanego streetwearu, oraz na poznanie osób o podobnych do moich zainteresowaniach.

Kto jest dla Ciebie dziś ikoną stylu?

Takich ikon jest bardzo dużo. Jeżeli chodzi o świat Internetu to inspiruję się zagraniczną blogosferą. Śledzę też targi mody męskiej we Florencji. Na naszym polskim podwórku ikoną dla mnie, taką rozpoznawalną przez większość byłby Marcin Prokop. Większość jego stylizacji jest bardzo ciekawie skomponowana. Nie są ani zbyt ekstrawaganckie, ani zbytnio na luzie. Drugą osobą, którą mógłbym wskazać byłby Janusz Palikot, jednak w czasach przed założeniem partii. Po wejściu w świat polityki jego styl został spłaszczony.

Czego według Ciebie najbardziej brakuje w modzie męskiej?

Jeśli chodzi o modę męską w naszym kraju, to myślę że asortyment sklepowy nadal jest ubogi w produkty tak zwanego niskiego progu wejścia. Jest tak zarówno z butami, dodatkami… Tak naprawdę z całą konfekcją. Często zdarza się, że moi czytelnicy piszą do mnie, iż dana rzecz,którą widzą na blogu im się podoba, jednak na początek chcieliby tańszą. Nie są po prostu pewni, czy dany produkt się u nich sprawdzi. Też jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Brakuje go na polskim rynku, wystarczy spojrzeć jak wygląda to za zachodnią granicą.

Jaka jest według ciebie różnica między blogerem modowym, a stylistą?

Bardzo często antagonizuje się te dwa światy i często spotykam się ze stwierdzeniem, że blogerzy próbują wygryźć stylistów. Główna różnica, którą widzę jest taka, że blogerzy najczęściej zajmują się tym użytkowym aspektem mody, natomiast styliści często zahaczają o jej wymiar, który jest bardziej high-fashion.

Jesteśmy po sesji zdjęciowej, do której wybrałeś kilka produktów. Powiedz nam proszę co wybrałeś i dlaczego?

Jeśli chodzi o dzisiejszą sesję, to zdecydowałem się na różnorodność. Chciałem w jak najlepszy sposób pokazać elegancję w różnym wydaniu. Realizowaliśmy trzy stylizacje: formalną, pół formalną i tak zwany „casual”. Wszystkie przeznaczone są raczej na cieplejsze dni w roku.Do pierwszej stylizacji (formalnej) wybrałem marynarkę firmy Profuomo z asortymentu sklepu elegancki-pan.com. Jest to marynarka wykonana z mieszanki bawełny, oraz lnu. Warto zwrócić na nią uwagę zwłaszcza w letnich miesiącach. Ze względu na luźny splot, oraz brak podszewki jest bardzo przewiewna i wysokie temperatury nie przeszkodzą nam w byciu stylowym. Dobrałem do niej wykonany z surówki jedwabnej krawat marki OSOVSKI, który bardzo dobrze współgra swoją fakturą z marynarką. Do tego biała bawełniana koszula, pasujące spodnie i mamy wygodny, letni zestaw na formalną okazję)sesja zdjęciowa z Dawidem Tymińskim blogerem modowym

sesja zdjęciowa z Dawidem Tymińskim który bloguje o modzie jak zarobić

 

Dawid Tymiński który bloguje o modzie i jak zarobić na blogu

W kolejnym zestawie wykorzystałem koszulę w kratę vichy, również marki OSOVSKI. Do tego kamizelka, jeansy i skórzane trampki. To zestaw pół formalny. Dobrym złamaniem koszuli i marynarki są jeansy i skórzane trampki. Wprowadzają one trochę luzu 😉jak zarobić na blogu o modzie męskiej

zarobić na blogu o modzie męskiej Dawid Tymiński

Natomiast trzeci zestaw nawiązuje w luźny sposób do ubioru amerykańskiego żołnierza. Ciekawym zabiegiem jest tu użycie jeansowej koszuli jako lżejszej wersji jeansowej kurtki. Do tego nieśmiertelniki, podwinięte rękawy i spodnie w typie chinos.zarobić na blogu relacja Dawida Tymińskiego

Bardzo dziękujemy Ci za spotkanie i rozmowę. Życzymy dalszych sukcesów na blogu oraz kanale YouTube, który coraz lepiej się rozwija. Trzymamy kciuki i będziemy śledzić Twój rozwój w sieci 🙂

 

W 2009 roku stworzyłam sieć afiliacyjną webePartners. Dbam o systematyczny rozwój sieci i dobre relacje wydawców z reklamodawcami. Za największy atut afiliacji uważam dobrowolność tej formy współpracy i możliwość monetyzacji każdego działania online. A prywatnie, przynajmniej raz w roku, podróżuję kamperem po Europie, w miejsca wolne od tłumów. W wolnych chwilach rysuję, kleję z papieru i tworzę "coś" z niczego :)

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę aby ocenić artykuł!

Średnia ocena / 5. Oddanych głosów:


Data publikacji: 21.08.2017